Rejestracja /
 
 
 
 
 
 
10 Sierpień 2019

Podzielone Pychowice


  Wraz z początkiem budowy domu na działkach nr 102/6 i 102/1 Pychowice zostało podzielone na pół.
  O tym pisze w wpisie od 23/07 w FB grupie NASZE PYCHOWICE Błażej Szczerba:
"Likwidacja przejścia Ćwikłowa - Słońskiego.
W związku z budową domu na działkach min. 102/6 i 102/1 najprawdopodobniej Pychowice zostaną przecięte na pół bez możliwości przejścia."

Temat bardzo ważny

  Temat bardzo ważny dla niemal wszystkich pychowiczan, zwłaszcza – rodziców uczniów SP62 i wiernych pychowickiej parafii zamieszkałych na wschód od nowo powstałej granicy.

  Otóż, aktualnie mogę powiedzieć, że piszę ten artykuł przebywając w Pychowicach Wschodnich, lub, jak wolicie, - w Pychowicach Nowych (przy okazji – zgłaszam prawa autorskie na owe nazwy).

  Bez wątpienia, właścicieli nieruchomości pychowickiej stracą, ponieważ odcięcie od szkoły, kościoła i Górki Pychowickiej (znajdujących się w Pychowicach Zachodnich, czyli – w Pychowicach Starych) nieco zmniejszy atrakcyjność i cenę posiadłości.
  Stracą również mieszkańcy którzy własnej nieruchomości na Pychowice nie posiadają. Dla niektórych owe straty mogą być decydujące w kwestii miejsca zamieszkania, co może spowodować nawet ich przeprowadzkę, zwłaszcza – jeśli priorytetem jest wygodne i bezpieczne dojście do szkoły ich dzieci.

  Wątpię, żeby społeczność tutejsza zdecydowała się na jakiekolwiek działania – zdecydowana większość obywateli woli spoglądać rzeczywistość, niż aktywnie uczestniczyć w życiu gromady.
  Więc, chyba nie warto oczekiwać protestów pod Ratuszem czy blokady ulicy Tynieckiej (zwłaszcza, w światłe niedawnego precedensu – gdy polski sąd wyrzekł, że prawo drogowe ma wyższość nad Konstytucją i prawem do protestu).
  Chociaż, korki przy skrzyżowaniu z Ćwikłowej będą, co, z powodów oczywistych, nieuniknione.

Zagrożenie zdrowiu i życiu dzieci

  Ale największym niebezpieczeństwem jest to, że wskutek podziału osiedla, uczniowie SP nr 62 zamieszkali w nowej części Pychowic – 2/3 wszystkich uczniów – będą skazani na dojście lub dojazd do szkoły obok ulicy Tynieckiej, a wąski chodnik i intensywny ruch samochodowy w tym miejscu powodują zagrożenie zdrowiu i życiu dzieci!

  Tymczasem, już za kilka tygodni, gdy wrócą urlopowicze, a w szkołę odbędą się zebrania rodziców, pewne nowość o podzielonym Pychowice nie uzyska zbyt przyjaznej oceny. Możliwe nawet niektórzy oburzeni rodzice napiszą list do władz lokalnych. Ale, czy problem może być rozwiązany?


Gdyby miasto odkupiło ziemię

  O tym, że przejście pieszo-rowerowe pomiędzy Ćwikłową a Słońskiego będzie zabudowane – wiadomo od dawna. Rozwiązaniem problemu miała być droga umieszczona na Planie Zagospodarowania. Ale cześć drogi przebiega przez prywatną działkę, dlatego miasto winno odkupić tą ziemię. Właścicielka działki nie ma nic przeciw temu. Ale sprawa stoi na miejscu.

  Gdyby miasto odkupiło ziemię pod planowaną drogę – wystarczyło by załatwić przejście pieszo-rowerowe dla rozwiązania problemu. A nawet więcej – podejrzewam, że niektórzy chcieliby, żeby owa droga pozostała w takim statusie nadał. Koszty takiego rozwiązania – to podobno najtańszy sposób na zjednoczenie podzielonego osiedla.

  Powstaje pytanie – czy to możliwe i czy można załatwić tą sprawę szybciej niż Brexit?
  I tutaj, właśnie, należy przypomnieć w jakim państwie żyjemy.
  Budżet miasta Krakowa, w związku z ulgami wprowadzonymi przez rządzącą PiS (jak to – obniżka PIT), w przyszłym roku skurcze się co najmniej o 200 mln złotych. To znaczy, że na nowe inwestycje po prostu zabraknie kasy.

  Radny Bartosz Paszkowski obiecuje, że
będzie wnioskować o to zadanie, gdy po wyborach parlamentarnych na jesieni będzie tworzony nowy budżet.
Ale czy da się?
  Pan Błażej Szczerba zauważa, że:
„Nikt nie będzie wyrzucał pieniędzy publicznych na pseudo projekty, żaden z właścicieli nie ma obowiązku oddać metra działki bez projektu budowy drogi. W budżecie nie ma pieniędzy. Po obniżce dochodów z PIT będzie ich jeszcze mniej. Albo znajdzie się 10 mln na cały łącznik albo nici z tego.”

Nie ma nic niemożliwego

  Wiadomo, że nie ma nic niemożliwego, – inwestycja może być rozłożona w czasie, również pod gwarancji Rady Miasta...
  Zwłaszcza „dla Boga nie ma nic niemożliwego” – może pomoże interwencja nowego księdza proboszcza (zresztą żyjemy w kraju... katolickim).
  Ale fakt, - po obniżce PIT, wzrostu ceny prądu i paliwa, każda nowa inwestycja na poziomie miasta lub gminy staje się wyzwaniem, niestety, dzięki władzę krajowej.

  A może zdążę się cud?!
  Przypominam, akurat przed zeszłorocznymi wyborami Urząd Miasta Krakowa wykupił grunty na terenie miasta...


Zjednoczenie Pychowic

  Czy Pan Prezydent Jacek Maria Majchrowski uzna, że 1682 uprawnionych do głosowania, a faktycznie 408 aktywnych wyborców (wyniki głosowania w wyborach lokalnych w roku 2018), albo (bardziej optymistyczny wynik) – 2077 uprawnionych do głosowania i 1259 aktywnych wyborców (na wyborach do PE w bieżącym roku – KO nr 158 i nr 159), wystarczy żeby zaryzykować i ulepszyć życie pychowiczan już teraz?
  Nie wiem.
  Nie wyobrażam sobie 1259 pychowiczan, nawet 408 pychowiczan zebranych jednocześnie w jednym miejscu – nie wyobrażam. To znaczy wiem, że ponad tysiąc pychowickich rodzin regularnie korzysta z tej strony, ale – nie wyobrażam zjednoczenia wszystkich pychowiczan.
  Nie wyobrażam zjednoczenia Pychowic. Chyba czas się pakować. Ale – mogę się mylić.

Dajan Jarosław Monastyrski,
Pychowice Wschodnie (Nowe)

autor: Dajan-Jarosław Monastyrski
foto: Vira Mylyan-Monastyrska
FB-komentarzy Komentarzy

Dodaj komentarz!

Twój login:
Twój E-Mail:
Kod:
odśwież, jeżeli nie widzisz kodu
Wprowadź kod:
Tagi
Copyright © 2018 Monastyrski sp. z o.o.